...
1.
- tyn umarł nie.... no.... no kurwa.. tyn... spod 4 na Wilka...coś...kwiotek chyba
- Andrzej?
- no własnie Andrzej...co mu było?
- no... rak...
- no też coś słyszoł... kurwa mać...on z tą nogą coś mioł,ale chyba mu sie potym uspokoiło jakoś...
- przerzuty potem mioł....
- ja pierdole....kurwa...było przecież dobrze... jo myśloł że wiesz... z tego...bo on lubioł sie czasem wiesz...
- nie , nie.. przeżuty... żona i dzieci zostawił
- przejebane... taki synek był spoko...
2.
"któregoś dnia rzuce to wszystko
i wyjde rano, niby po chleb..."
3.
"...trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść,niepokonanym."
Nie. Nie chodzi mi o to tutaj że niby chce sie zabić czy coś...nie martwcie sie
Generalnie chodzi o zniknięcie i ułożenie sobie kilku spraw powoli na nowo.
3 związek który na pozór,wpasowując sie w schematy i stereotypy uszczęśliwił by każdego faceta.Przy czym słowa "związek" i "każdego" należałoby własnie wstawić w cudzysłów...
Zanim zostane sam,mimo iż niby życie jest po to by z niego korzystać.Zejde z sceny.usunę sie sam obok.Niech sie dzieje własnie obok...
"jestem nieszczęśliwym romantykiem szukającym szczęścia,miłości w świecie w którym uczucia jakiekolwiek przestają mieć powoli znaczenie..."
Niby tak...w środku tak, ale po moim zachowaniu można wywnioskować że motto "życie to zabawa" nie jest mi obce,a nawet często używane...
trach.
...a poza tym wszystkim...chyba zostałem znowu studentem.Musze dać rade,dla samego siebie i poto... żeby zająć sie czymś.bo sam siebie "zabije"